Teksty na każdy temat (Reklama: www.diana-shop.pl ,Programy )

Działaliśmy więc w sposób następujący: jeden z nas siadał z busolą na psich saniach, jadących w odległości jakichś dwudziestu metrów za traktorem, i z tego miejsca używając urządzeń niezbyt skomplikowanego systemu sygnalizacyjnego prowadził kierowcę, wskazując mu przez zapalenie na desce rozdzielczej traktora czerwonego bądź zielonego światełka, czy ma skręcić w lewo czy w prawo. Była to stara i często w Arktyce używana metoda. Jackstraw usadowił się na saniach, a ja powróciłem do traktora, odchylając po drodze brezentową zasłonę zamykającą kabinę. W bladym świetle małej żaróweczki zobaczyłem moich pasażerów, stłoczonych, straszliwie bladych, szczękających zębami. Ich oddechy utworzyły pokrywającą wszystkie ściany grubą powłokę szronu. Nie byłem jednak w nastroju, aby widok ten, z pewnością przykry, mógł mnie poruszyć. Musieliśmy się zatrzymać, ale za chwilę ruszamy dalej powiedziałem. Potrzebny mi jest ktoś z was do pomocy. Zagero i Corazzini zaproponowali natychmiast swoje usługi. Pokręciłem głową. Śpijcie albo odpoczywajcie. Przydacie mi się później. A może pan, panie Mahler? Był bardzo blady i sprawiał wrażenie chorego, ale podniósł się bez protestu. Corazzini i ja jesteśmy prawdopodobnie bardziej podejrzani? odezwał się spokojnym głosem Zagero.

(Reklama: )